
W tym ćwiczeniu łączymy własny relaks z pobudzeniem aktywności osoby podopiecznej.
Czego potrzebujemy?
- Słuchawek – najlepiej bezprzewodowych.
- Dwóch nagrań muzycznych.
Pierwsze powinno być naszym ulubionym przebojem z czasów szkoły średniej. Drugie – fragmentem symfonicznej muzyki baletowej. Nie musi to być Jezioro łabędzie Czajkowskiego. Doskonale nada się do tego fragment utworu pt. Giselle, który znajdziesz pod tym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=LWYyUqbI-G4 - Dobrego nastroju – choć niekoniecznie najlepszego.
Przebieg ćwiczenia
1. Zacznij od rozgrzewki.
Załóż słuchawki, ale jeszcze nie włączaj muzyki. Wykonaj kilka prostych ćwiczeń gimnastycznych i rozciągających: skłony, skręty tułowia, unoszenie nóg.
Jeśli ćwiczysz w obecności osoby podopiecznej, wybieraj ćwiczenia wykonywane na stojąco. Jeżeli zdecydujesz się na ćwiczenia wymagające położenia się na podłodze, zawsze rozkładaj ten sam, kolorowy koc. Dla osoby starszej może on stać się swoistym znakiem dziecięcej zabawy.
Podczas rozgrzewki wykonuj delikatne, powtarzalne ruchy rąk i nóg. Widok Ciebie ćwiczącej powinien początkowo raczej nudzić niż angażować. Przynajmniej na początku właśnie o to chodzi.
2. Czas na przebój.
Włącz swoją ulubioną muzykę i zacznij tańczyć. Postaraj się być na pełnym luzie. Zapomnij o tym, że obserwuje Cię osoba podopieczna. Nie martw się o nią.
Ona pomyśli, że tańczysz dla niej.
A TY? TAŃCZYSZ DLA SIEBIE.

3. Czas na balet klasyczny.
Zasada pierwsza: zmieniając rodzaj muzyki, nie zmieniaj kostiumu.
Daj się poprowadzić samej muzyce i własnej wyobraźni. Możesz przyłapać się na tym, że chciałabyś powtórzyć ten sam fragment, mając już pomysł na choreografię.
Zrób to.
Doskonal swój warsztat relaksu.
4. Możesz zaprosić do tańca osobę podopieczną, ale nigdy nie traktuj tego jako zadania dla niej. Niech będzie to jej wybór, a nie obowiązek.
Pamiętaj:
TAŃCZYSZ DLA SIEBIE.
5. A jeśli po ćwiczeniu Twoja mama zacznie opowiadać, że ona też kiedyś pięknie tańczyła…
Przeproś ją i powiedz, że musisz teraz wziąć prysznic albo na chwilę wyjść do sklepu.
Co naprawdę zrobisz?
To już będzie Twoją tajemnicą.









